Polska,Polacy
czyli ale ze mnie zrzęda…
Ostatnio rozmawiałem z JPolakiem o nas polakach: jacy jesteśmy, kogo i dlaczego lubimy, jakie mamy poczucie humoru, z czego się śmiejemy i czy umiemy śmiać się z siebie samych. JPolak powiedział, że jako Polacy podchodzimy do wielu codziennych ,,pierduł” zbyt poważnie – ktoś coś nam powie, od razu go poprawiamy, stwierdzamy, że nie ma racji albo wręcz obrażamy go i mówimy, że jest głupi. Teoretycznie rzecz biorąc powinno być tak, że im jesteśmy starsi powinniśmy więcej rozumieć popularnie mówiąc – łapać, być mądrzejsi i podchodzić do życia z większym dystansem. Jednak wielu z nas się tonie udaje, dalej jesteśmy tacy sami często kłótliwi, bezmyślni i małostkowi.
JPolak powiedział mi, że jego młodszy brat odkrył fora internetowe. Spodobało mu się wypuszczanie ludzi w głupich niepozornych tematach, ludzi nieświadomych tego, że do zabawy wciąga ich mały chłopiec. Ostatni temat, jaki założył powstał na forum dla skejtów w którym napisał, że lubi jeść kiwi w skórce i zapytał czy inni też to lubią. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy czytelnicy forum zaczęli opisywać jak to obierają kiwi,w jaki sposób je jedzą, iluś wyśmiało całkowicie nazwało go głupim hehe -powiedział mi JPolak. Tak faktycznie jest, rzadko łapiemy ten typ humoru,humoru, w którym śmiejemy się z odbiorcą a nie z odbiorcy lub z samych siebie.
przyjaźń
Czy ktoś zastanawiał się kiedyś nad tym dlaczego kogoś lubi? Dlaczego spędza z nim czas,dlaczego to jest ta a nie inna osoba, czemu bierze innych ludzi za nie wartych rozmowy, ludzi nie w zasięgu, takich z którymi na pewno by się nie zaprzyjaźnił. To wszystko jest bardzo proste, rządzą nami potrzeby: potrzebuję tej a nie innej osoby, bo ona zna się na robieniu pieniędzy, lubię ją, bo pomaga mi we wszystkim, lubię go, bo jest inteligentny i każda jego wypowiedź jest warta posłuchania, lubię je, bo dobrze się ubierają, on jest zajebisty, ma niezła furę i zna się na samochodach.Wspólne upodobania, wspólne pasje, wspólna praca, wspólne bycie szaleńcem robiącym porąbane rzeczy.
Nie lubię, bo…– tutaj wszystko może być przyczyną począwszy od: ubrania, innego zdania na jakiś temat, koloru skóry, wyznania, klubu piłkarskiego a skończywszy na miejscu zamieszkania. Polak rzadko zmienia opinię na czyjś temat, budujemy ją w sobie na samym początku. Bo ten osobnik za cholerę się nie zmieni i tylko jakaś mocna wiadomość może tą opinie zmienić. Jako Polacy zbyt łatwo wyłączamy myślenie (nie mylić tutaj z podejrzliwością, tym że ktoś może chcieć nas zrobić w konia ten mechanizm działa zazwyczaj bardzo dobrze) często reklamy z telewizji, opinie niektórych showmanów, gwiazd lub to co przeczytamy w Internecie budują nasze zdanie w jakimś temacie.
No tak, ale kto by nie ufał naszym złotym mediom, nie mamy czasu się zastanowić albo nie chcemy o czymś myśleć. Lubimy żeby było prosto i szybko a to często nie odzwierciedla tego jak jest w rzeczywistości, bo nasze zaznajomienie się z tematem jest tak naprawdę żadne.
praca
Polaczki,ehh Polaczki zmuszane do roboty często tracą rozum i chcą się przypodobać szefowi – zrobisz to nie tak do końca jak mówił szef, to doniosą na ciebie. Rób,bo musisz zrobić każdy patrzy, tak sam w końcu przyłączasz się do konspiry i wybierasz osoby z którymi trzymasz. A uderzając z jeszcze innej strony: on pracuje mniej,bo wykonuje nieco inną pracę, to mu zazdrościsz i mówisz, że tamten się obija.W ten sposób w pracy powstaje błędne koło: jak powinno się trzymać razem, to trzyma się osobno i każdy jest dla siebie wilkiem.
zazdrość
A słyszała Pani, że syna Dębowej zamkli – Nie – No, to go zamkli bo wjechał po pijaku w małżeństwo. – Co też pani powie, taki porządny chłopak i dzień dobry zawsze powiedział–Tam Pani powiem mój Wacuś z ich Patrykiem to do jednej szkoły chodził, i On tam zawsze bardzo agresywny był. – Co też Pani powie – Wie Pani Knapowa po nich to nigdy nie widać a potem sama pani widzi – I cztery lata dostał. O dzień dobry pani Dębowa jak się pani miewa – A dobrze, dobrze – A co u syna słychać? – A dobrze stypendium dostał na Harwardzie, wyjeżdża za tydzień, przepraszam panie spieszę się dowidzenia. – Dowidzenia. Widzi pani niby że stypendium, a do kryminału idzie.
władza
Odkąd mieszkam w Polsce słyszę, że korupcja w rządzie, że taka czy inna afera, że zatrzymania,że rozprawy, ale jednak umorzyli postępowanie, albo dali taką karę, której pozwany wcale nie odczuje. Posuwając się, dalej słyszę PZPN, to organizacja pozarządowa samodzielna i bez żadnej zwierzchniej kontroli? Że w Polsce, to były są i będą przepisy, ale tak naprawdę to i tak ich nie ma i umiemy je obejść.Rząd się zmienia a Polska i tak dalej jest, taka jaka była (a nie przepraszam budują nam stadiony i nowe centra handlowe po, których chodzi się godzinami żeby coś kupić). Mamy trochę pięknej kultury i obyczajów, lecz to w dzisiejszych czasach i z dzisiejszymi ludźmi może zniknąć za parę lat.
telewizja
Czy czuć się polakiem, to tak naprawdę czuć, że wszystko mi wolno, że to co robię i tak nikogo nie obchodzi, nikomu nie szkodzi i każdego obejdzie? Skopiowany szum na model zachodni w około różnych wydarzeń wcale nie czyni z nas lepszych, widzimy w tych wiadomościach więcej dokładniej i przyzwyczajamy się do tego. Po jakimś czasie nic nas nie zaskakuje – czy tak powinno być? Czy wbił się, lub wbija się nam polakom do głowy zachód mówiący,że wszystko jest dozwolone: ludzie nic się nie stanie jak to pokażecie, spoko.A może jednak powinniśmy mieć w sobie jakieś ograniczenia? – zachód pokazuje wszystko jak leci, a u nas dlaczego nie miało, by być: poinformujemy państwo o takim czy innym wydarzeniu, ale nie pokażemy go, bo uważamy, że nie jest ono tego warte. To wcale nie cenzura to gust, to pokazanie klasy i wepchnięcie śmiecia do kosza.
a na deser
Tu będzie już bardzo krótko: wszyscy wiemy co to chamstwo – w jakiej postaci występuje jak się przejawia, tu i teraz chcę powiedzieć zero tolerancji dla tego czegoś.Doznacie, zobaczycie niszczcie go w samym zalążku, kąsajcie, trujcie i nabijajcie na pal. To trzeba całkowicie zniszczyć to najgorsze z najgorszych w tej naszej Polsce.
koniec
Nowy rok nowe wyzwania bardzo chciałbym tu za rok napisać wszystko w inną stronę, żeby Polskę wywróciło do góry nogami, żeby kryzys się skończył, żeby ludzie zaczęli się zmieniać – żeby było tak całkiem inaczej, wręcz nie jak w Polsce heh. Każdy kto przeczytał myśli a takie tam czcze gadanie, a może właśnie nie, tu i teraz ten blog uświadomił temu komuś jedną rzecz, że cholera rzeczywiście robienie się czerwonym z zawiści jak komuś innemu się udało to nie jest do końca to.
Wszystkiego najlepszego w nowym roku!Wielkiego szampana na start, długiego odliczania, gorącej godziny 0:00, zabawy do białego rana, oddanej* kobiety na długie lata!!!!!
J&WPOLAK TEAM
*oddana: w łóżku nie odmówi gimnastyki, poda kapcie jak zajdzie potrzeba, odkurzy, wypierze, zrobi jeść, da podkładkę pod piwo przy tym koniecznie się uśmiechnie a gdy zajdzie potrzeba i w garażu posprząta.